Kanapki na wypasie – Arizona Express

Wyjazdy do innych miast to jedna z najlepszych rzeczy jaka zawsze mi się przytrafia. Możliwość odwiedzenia lokali, które na co dzień nie są dla mnie na wyciągniecie ręki zawsze sprawia radość w mym sercu. Przy okazji wyjazdu na Blog Conference Poznań miałem okazję trochę pojeść i niniejsza relacja jest efektem mojego podążania za dobrym jedzeniem. Całkiem nieprzypadkowo zatem trafiłem do Arizona Express, znajdującego się przy ulicy Piekary 1.

Geneza

Nie było by mnie w tym miejscu, gdyby nie słowo klucz – kanapka reuben, do tego w dużej ilości wariacji. Czym jest to danie? Idąc zgodnie z encyklopedyczną definicją są to tosty lub kanapki z kapustą, serem szwajcarskim, pastrami i sosem. Najtrudniejszą częścią do przygotowania jest oczywiście mięso, które na początku się pekluje, potem marynuje, wędzi i kroi się w plastry – trochę roboty z tym jest. Ostatnio w co raz większej ilości miejsc można dostać je w postaci dodatku do dań, sałatek, czy tez w formie takich kanapek jak te serwowane w Arizonie.

Arizona Express - Spot

Pierwsze koty za płoty – Arizona Reuben

Sobotnia przerwa pomiędzy konferencją a after party kopnęła mnie do odnalezienia tego spotu. Na szczęście znajdował się tylko parę minut od Starego Browaru i droga była łatwa. Menu jest proste – do wyboru 7 kanapek (w tym 1 wege), sałatka z pastrami, corndogi (parówki z szynki zapiekane w mące kukurydzianej) oraz napoje. Tego dnia cel był nieskomplikowany – reuben na wypasie, aby załatać moją dziurę w sercu po ostatniej złej kanapce z Rynku Smaków…

Arizona Express - Arizona Reuben

Wybrańcem okazała się kanapka Arizona – w składzie miała pastrami, kapustę, ser szwajcarski, autorski sos, jajko sadzone, bekon zamknięte oczywiście w pieczywie. Kanapka była średniej wielkości, a co się potem okazało – dla mnie w sam raz. Zrobiłem pierwszy kęs i … drugi, trzeci, czwarty… pycha! Połączenie składników w tej pozycji było świetne – jajko i bekon to wiadomo jeden z głównych kanonów jedzeniowego food pornu. Samo pieczywo prezentowało się całkiem przyzwoicie – chrupkie, odpowiednio przypieczone i, co najważniejsze, smaczne. Na ten wieczór byłem bardzo ukontentowany. Nie sądziłem jednak, że pojawię się tutaj ponownie tak szybko…

Wróćmy tam jeszcze raz – Louisiana Reuben

Oczywiście wybrałem się na drugi dzień… Przypadek? Na pewno nie ;) Koledze z vloga Cały Ja chciałem pokazać co dobrego jadłem poprzedniego dnia i czy aby na pewno nie tylko mi to może tak smakować. Tym razem padło na kanapkę Lousiana, która skrywała pomiędzy pieczywem pastrami, BBQ, ogórek konserwowy, ser i sos. Sprawiała wrażenie nieco uboższej od poprzednika, ale tak do końca nie było. Szczerze to smakowała mi bardziej! Wszystko za sprawą BBQ, który do użytego pastrami dodawał sporą dawkę dodatkowych wrażeń smakowych.

Arizona Express - Louisiana Reuben 1

Ogólnie w przypadku obu kanapek byłem zaskoczony jakością pastrami. Było to jedno z najbardziej wyrazistych jakie do tej pory jadłem. Dodatkowo ilość mięsa w stosunku do reszty składników była w porządku, a wiadomo jak się widzi zdjęcia w internecie to jest tam tego napakowane aż do przesady.

Arizona Express - Louisiana Reuben

Jak już żartobliwie wspomniałem przy wrzucanych zdjęciach na instagramie –  Śląsk zazdrości takiego miejsca z dobrymi sandwichami. Pozostaje czekać co będzie pierwsze – czy spot na śląsku, czy Arizona jak będzie bardziej mobilna to przyjedzie może do nas. Zawsze można też odwiedzić znowu Poznań ;) Nie mniej jednak – kanapki w Arizonie polecam bardzo mocno!

Adres: ul. Piekary 1, Poznań

FB: https://www.facebook.com/arizonaexpresspoznan/

Ceny:

  • Arizona Reuben – 16 PLN
  • Louisiana Reuben – 12 PLN