Boska Restauracja (Gliwice)

W Gliwicach cała śmietanka kulinarna znajduje się w bliskiej bądź dalszej okolicy rynku. Znajdziemy tam różnego rodzaju kuchnie, mniej lub bardziej bogate, ale nie można powiedzieć, że gliwicka gastronomia jest nudna. Dodatkowo od niedawna do tego zacnego grona dołączył nowy gracz – Boska Restauracja, znajdująca się przy samym rynku. Czy dorównuje ona reszcie gliwickich lokali? Przekonamy się o tym w dzisiejszym wpisie!

Boska Restauracja to bardzo przestronny lokal z uroczym i komfortowym wnętrzem. Myślę, że każdy się w tej przestrzeni odnajdzie i będzie zadowolony ze spędzonego w niej czasu. Z rana to miejsce funkcjonuje jako kawiarnia, a po południu to już pełnoprawna restauracja.

Boska - Boczek

W menu znajdziemy różne dania – począwszy od kuchni regionalnej, europejskiej, po steki, pizzę i makarony. W końcu to miejsce reklamuje się jako „manufaktura pasty”, ale do tej pory jakoś nie udało mi się sprawdzić ich makaronów, bo inne rzeczy wydawały mi się ciekawsze. Jest w czym wybierać, problem tylko w tym, że aktualnego menu w sieci nie znajdziecie, a w social mediach nie odpowiadają na wiadomości – nic na to nie poradzimy.

„Boczki” zrywać

Pierwsza wizyta w lokalu nastawiła mnie bardzo pozytywnie. Na przystawkę tego dnia zamówiłem pieczony boczek sous-vide z dynią, kawą i cebulą piklowaną. Ładnie przystrojony talerz (boska zastawa!), nawet rzekłbym – kolorowo. A smak? Cholera… Bronił się od początku do końca! Boczek palce lizać, znakomicie komponował się z wszystkimi składnikami na talerzu (a było ich trochę, jak sami zobaczycie). Według mnie warto rozpocząć „boską” przygodę od tego właśnie dania.

Boska - Boczek

Główne dania to już konkret – skusiłem się na stek z antrykotu podawany w gramaturze 280 g. Do tego grubo krojone domowe fryty, kwaśny ogórek i suszone pomidory. Stopień wysmażenia można sobie dobrać według uznania (broń Was jednak „borze” przed well done!) – i taki dostaniecie na talerzu. Ja poszedłem w medium i nie był ani trochę przeciągnięty w jedną ani drugą stronę. Dobre mięso i dobrze dobrane dodatki nie przyćmiły majestatycznego kawałka wołowiny, dzięki czemu mogłem się na niej skupić w stu procentach. To był dobry stejk!

Miłość czy zauroczenie?

Z racji tego, że po pierwszej wizycie byłem fest zauroczony, to oczywiście w celach badawczych trzeba było odwiedziny powtórzyć. Znowu wpadł mi dwudaniowy obiad z lekką domieszką pizzy od znajomej. Na start łosoś jurajski z burakiem, awokado i komosą ryżową. Ponownie przystawka zauroczyła mnie na tyle, że zjadłbym ją jeszcze raz. Miłośnikom ryb we wszelakiej postaci rzucam to jako dobrą rekomendację.

Boska - Łosoś

Tym razem na większy apetyt zachciało mi się rolady wołowej. Podawana jest tutaj w nieco innej formie, bo zamiast klusek śląskich pojawiły się kluski chlebowe. Podobne trochę do czeskich knedlików – ciekawe, ale nie skradły mojego serca. Ponadto na talerzu znalazła się modro kapusta z żurawiną, do której nie miałem żadnych zastrzeżeń. Sama rolada niestety nie była pozbawiona wad – o ile nadzienie było dobre, tak samo mięso pozostawiło mi lekki niedosyt smakowy. Dlaczego? Ano było dość suche, a „zołzy” było na tyle mało, że tego nie udało się uratować. Wniosek prosty – jeść tylko w ramach nagłej roladowej potrzeby.

Boska - Rolada

Jakby tego było mało, chciałem zajeść tę roladę kawałkiem pizzy Quattro Formaggi. Ciasto cienkie, chrupkie, momentami widać było, że lekko przypalone. Nie będę jego fanem. Sery na pizzy były jednak fest dobre i to całą pozycję ratowało. Słyszałem, że poprzednim razem picka była lepsza, ale mnie to niestety nie przekonuje. Raczej zadałbym pytanie – po co komu pizza w miejscu, gdzie normalna kuchnia stoi na wyższym poziomie? Nie wiem…

Bosko się czuję…?

Moje wizyty może nie były pozbawione wad, ale były na pewno przyjemne i smaczne. Można by co nieco poprawić, ale ogólnie kuchnia w Boskiej stoi na dobrym poziomie i jestem w stanie ją polecić. Obsługa stara się, jak może, aby czas spędzony w tym miejscu był przyjemny. Czy jestem zadowolony? Ogólnie tak, jednak czekam na kolejną iterację menu – mniej znaczy więcej!

Lokalizacja: Rynek 18c, Gliwice
FB: https://www.facebook.com/boskarestauracja/

  • Jedzenie
  • Obsługa
  • Klimat
4.2
Sending
User Review
0 (0 votes)
Avatar

Marcin Ceran

Programista z zawodu, bloger z zamiłowania. Lubię dobrze zjeść, czy to w domu czy to na mieście. Będziesz to jeszcze jadł?! ;) Więcej o mnie tutaj!

RELATED POSTS