Daj pieroga! – Kanton Dim Sum House

Jeśli mam być szczery, to kuchnia azjatycka jest jedną z moich ulubionych w ostatnim czasie. Tym bardziej rozmowa ze znajomym wprowadziła mnie w stan “muszę zjeść dim sumy”. Problem jest taki, że na Śląsku nie ma [albo jeszcze o nich nie wiem] lokali serwujących te pierożki. Dobrze, że daleko do Krakowa nie jest i ponadto była okazja się wybrać z innych powodów. Tak oto w ostatni weekend udało mi się odwiedzić Kanton Dim Sum House, znajdujący się przy ulicy Węgłowej 2.

09 - Lokal 10 - Lokal

Lokal duży nie jest, ale to jest chyba domena restauracji serwujących tego typu dania. Dobrze, że mieliśmy rezerwację wcześniej, ponieważ jak weszliśmy do lokalu to z nami już było pełno [10 osób max wchodzi]. Przezorność popłaciła, a my zasiedliśmy sobie na spokojnie przy stoliku.

Jeśli chodzi o menu, to nie jest ono bardzo skomplikowane. Wśród pozycji znajdziemy różne kombinacje dim sumów, parę opcji z baozi, a dodatkowo w ofercie jest dostępna jeszcze zupa, która oczywiście jest rotowana z dnia na dzień. Dzięki wypadowi z grupą znajomych mogłem dzięki temu zrobić przekrój praktycznie przez całe menu.

01 - Zupa 03 - Sos

Jak na obiad przystało swoją przygodę zacząłem od zupy. Tego dnia był bulion z jajkiem w kombinacji z japońskimi glonami wakame w cenie 7 PLN. Bardzo mi smakowała, jajko, które pływało w dużych ilościach, było smaczne i delikatne w swojej teksturze. Jedyny minus – podanie w plastikowym talerzyku. Co jak co, ale niektórych może to trochę odrzucić, ale smaczne jest!

02 - Krewetka kurczak 04 - BBQ

Przyszedł czas na dim sumy. Moje pierwsze pierożki w takich lokalach to kompozycja kurczak z krewetką. Tym razem podane w odpowiedni sposób, 8 sztuk razem z sosami – każdy smak miał przypisany swój własny sos do podkreślenia smaku. Mój określiłbym jako słodko-ostry, ale nie do końca, aczkolwiek muszę przyznać, że pasował idealnie. Samo ciasto w moim odczuciu było poprawnie zrobione, wnętrze smakowało też bardzo dobrze. Czego chcieć więcej od takiego pieroga? Moja porcja kosztowała 15 PLN. W sumie, to biorąc pod uwagę, że skosztowałem również innych pozycji [wieprzowina bbq, wieprzowina krewetka] byłem bardzo zadowolony z alternatywnych pierożków.

05 - Baozi warzywne 06 - Baozi warzywne

To jeszcze nie koniec, bo na stół miały jeszcze wejść baozi – jedne w wersji warzywnej, drugie w wersji deserowej. Tutaj dostajemy już tylko 3 sztuki, ale pod względem sytości jest spora różnica – ciasto drożdżowe jednak robi sporo. W przypadku wersji wege ciasto było dość zwykłe, ale baozi nadrabiały nadzieniem. Dość dobrze przyprawione warzywa ucieszyły me podniebienie. Po takim dobrym jedzeniu myślałem, że się przejadłem, ale zaraz zaraz – przecież miejsce na deser zawsze się znajdzie, co nie? Też tak myślę. Na zwieńczenie wypadu zjedliśmy jeszcze ze znajomymi baozi deserowe z ciastem o smaku i kolorze zielonej herbaty oraz budyniem o smaku białej czekolady. Deser petarda – tak bym to określił. Koniecznie musicie spróbować! Baozi cenowo: warzywne 7 PLN, deserowe 10 PLN.

07 - Baozi Deser 08 - Baozi Deser

Co by dużo nie mówić wypad uznaje za udany. Lokal ma w sobie to coś, co sprawia, że kolejna wizyta również musi dojść do skutku. Ja z całego serca polecam i czekam na kolejną eskapadę do Kantonu Dim Sum House. A Wy kiedy pójdziecie na swojego pieroga? ;)

Kanton Dim Sum House Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato