Do piwa zjeść coś trzeba – Krakowski Festiwal Piwa

Pogoda w zeszły weekend jak najbardziej letnia, więc trzeba z niej korzystać. W tym przypadku wypad iście alkoholowy, bo w Krakowie odbywał się Krakowski Festiwal Piwa na terenieForum Przestrzenie przy ulicy Konopnickiej 28. Odbywał się w dniach  6-7 czerwca 2015. Festiwal oczywiście mimo skupienia się głównie na piwie oferował tzw. strefę gastro, czyli dużo dobrego jedzenia w jednym miejscu.

Na pierwszy rzut z kolegą wybraliśmy się do Wheel Meal, który oferował głównie burrito i chimichange. Pierwsza moja myśl to oczywiście “czym jest chimichanga?”, ale kolega mnie szybko doedukował. Jest to rodzaj burrito smażonego na głębokim oleju. Brzmiało to na tyle ciekawie, że zamówiliśmy 2 sztuki w wersji BBQ, każda po 18 PLN. O ile nie jestem aż takim wielkim fanem zwykłego burrito tak wersja “na chrupko” o wiele bardziej do mnie przemówiła. Środek standardowy czyli mięso, ser, fasola czerwona i nie pamiętam co tam jeszcze, ale w smaku jak najbardziej zacnie. Według mnie warto spróbować :)

Chimichanga - WheelMealBuła Maślana - Osiem misek

Chwilę odczekałem i udałem się do znanego mi wcześniej foodtrucka Ośmiu Misek. Ostatnio zaciekawiła mnie ich buła maślana, która po prostu była rozchwytywana. Co kryję się w tej bule? W środku gości papryka chili, ogórek krótko piklowany, pulled pork, orzechy ziemne, szczypior oraz sos koktajlowy na bazie chili i limonki. Lekko pikantny smak według mnie idealnie grał ze wszystkimi składnikami i całość była bardzo smaczna. Wychodzę na fanboy’a tego foodtrucka, ale… spróbujcie zresztą sami. Taka buła ceniła się na 11 PLN.

Anka, jak to Anka, wybyła po coś słodkiego. Wróciła z dziwnym tworem zwanym Choco Kebab. Słodki naleśnik zawierał w sobie bitą śmietanę, m&msy i tytułowego czekoladowego kebaba (czyli płatki białej i mlecznej czekolady). Jak wypadł? Cukrzyca instant to chyba najlepsze określenie. Bardzo słodki, prosty i smaczny deser. W truck’u wart 12 złociszy. Taka ciekawostka, zdecydowanie dla fanów zmasowanego ataku sacharozy.

Choco kebabMogę stwierdzić, że jedzeniowo Krakowski Festiwal Piwa był bardzo dobrze zaopatrzony. O piwach się nie rozpisuję, bo było tego tak dużo, że nawet nie sposób tego spamiętać. Dużo dobrego piwa – tak bym to określił w skrócie. Za rok na pewno wybierzemy się ze znajomymi jeszcze raz :).