Restaurant Week – Etnika

Ukryta Opcja Krakowska nie mogła być gorsza i również skorzystaliśmy z dobrodziejstwa Restaurant Week. Spośród dużego wyboru restauracji zdecydowaliśmy się na Etnikę, która mieści się przy ulicy Zygmunta Augusta 9 (ale wejście jest od ulicy Kurkowej).

Lokal jest bardzo ładny. Ozdobiony z gustem i umiarkowaniem. Bardzo przyjemnie było przebywać w tak miłych dla oka pomieszczeniach. Muzyka w tle nie była za głośna i nie kłóciła się charakterem z wystrojem całości.

Zrezygnowaliśmy z opcji wege i oboje wybraliśmy wariant mięsny menu festiwalowego. A w menu same dobrodziejstwa:

  • Przystawka: Żelowana wołowina / mus chrzanowy / chips chlebowy / piklowana czerwona cebula
  • Danie główne: Polędwiczka wieprzowa / komosa ryżowa / veloute dyniowe / puder z boczku
  • Deser: Krem cytrynowy / palona beza

Mi osobiście przystawka do gustu za bardzo nie przypadła. Zasadniczo jest to kwestia tego, że za chrzanem, delikatnie rzecz ujmując, nie przepadam. A niestety ciężko było musu chrzanowego uniknąć. Jednakże! Michał był zachwycony, mus był jednym z lepszych jakie miał okazje jeść i jemu przystawka bardzo zasmakowała. Także w tym wypadku na moją opinię trzeba wziąć sporą poprawkę ;)

Etnika wnętrze Etnika - Przystawka

Danie główne zachwyciło nas oboje. Polędwiczka była idealnie przyrządzona, delikatna, miękka i soczysta. Czegoż chcieć więcej? Chrupka skorupka z komosy ryżowej dodawała ciekawej faktury, a puder z boczku dodatkowego smaku. Veloute było delikatne, przez to dobrze akompaniowało wyrazistemu mięsu. Mam mieszane uczucia co do dodania kiełków buraczanych, które są dość gorzkie, jakoś nie współgrały mi z resztą dania.

Etnika - Danie glowne

Cudownym zwieńczeniem wieczoru był krem cytrynowy. Kwaśny, lekko słodkawy, bardzo wyrazisty. Bezy równoważyły kwaskowatość, ale za razem nie sprawiały, żeby się czuć przesłodzonym. Bardzo dobry deser na gorący dzień.

Etnika - Deser 1 Etnika - Deser 2

Każde z powyższych dań było podane w bardzo estetycznej formie i można było nimi nacieszyć oko. Jako, że były to porcje degustacyjne, to, choć bardzo zadowoleni ze smaków, nie byliśmy do końca nasyceni naszymi porcjami. Ciężko brać to pod uwagę jako realny mankament, po prostu taki charakter festiwalu. Na zakończenie pragnę jeszcze pochwalić bardzo profesjonalną obsługę.

W ogólnym rozrachunku jesteśmy bardzo zadowoleni z dań, które zaserwowała Etnika i z pewnością wybierzemy się raz jeszcze aby spróbować dań serwowanych tam na co dzień. Do czego i Was, drodzy czytelnicy, zachęcam.