Say Lawash Lawash – Gruzja na Kółkach

W ostatnich dniach pogoda nas wręcz rozpieszczała, więc ciężko było z niej nie skorzystać i nie wybrać się na popas na świeżym powietrzu (oksymoron w warunkach krakowskich?). Tym sposobem trafiliśmy do dawno wyczekiwanego przeze mnie food truck’a Gruzja na Kółkach, prowadzonego przez urocze małżeństwo. Food truck znajduje się na placu przy ulicy Dajwór 21 na krakowskim Kazimierzu.

Skusiliśmy się na dania z grilla. Ja wybrałam lula (mięso wołowo-wieprzowe zawinięte w lawasz z dodatkiem cebuli i sosu pomidorowo-kolendrowego, 16 zł), natomiast Michał wolał szaszłyk w lawaszu (mięso wieprzowe z cebulą i sosem pomidorowo-orzechowym w tytułowym lawaszu, 15 zł).

Gruzja na Kółkach - Foodtruck

Ogromnym plusem jest to, że czekając na posiłek można sobie miło z właścicielem pogawędzić. Widać, że dania przygotowywane są przez ludzi z pasją i ciężko tego nie docenić. Dodatkowo lepiej pośpieszyć się z wizytą, ponieważ na dany dzień przygotowywanych jest tylko x porcji danej potrawy i po wyprzedaniu wszystkiego (a czasem wystarczy bardzo niewiele czasu) budka się zamyka. Dowodzi to tylko temu, że wszystkie przygotowywane dania są świeże, bez oszukiwania.

Gruzja na Kółkach - Operator Gruzja na Kółkach - Lawash 2

Zdecydowanym atutem gruzińskiego grilla jest to, że wytapiany tłuszcz nie pozostaje na mięsie. Lula okazało się być soczystym i przyjemnie pikantnym mięsem, które świetnie komponowało się z sosem i miękkim lawaszem. W daniu dominował smak kolendry, którą uwielbiam, więc tym bardziej mięso przypadło mi do gustu. Szaszłyk był delikatniejszy w smaku, bardziej stonowany, ale równie soczysty i pyszny. Sosy były idealnie dobrane pod rodzaj mięsa i świetnie dopełniały całe danie. Oboje byliśmy zachwyceni.

Gruzja na Kółkach - Lawash

Jeżeli tylko będziecie mieć okazję zawitać na weekend w Krakowie, jest to miejsce konieczne do odwiedzenia. Ugoszczą was jak swoich i świetnie nakarmią, taka gruzińska tradycja. My na pewno odwiedzimy ich jeszcze nie jeden raz :)