Kaliskie burgery jeszcze raz – Speed Food

Gdy dowiedziałam się, że otworzono kolejną burgerownie w Kaliszu, wiedziałam, że nie może mnie tam nie być. Wzięłam koleżankę pod rękę i wio do lokum przy ulicy Chopina 19.

Niewielki budynek, taka trochę buda, ale ładnie odnowiona, ładne kolory, w środku schludnie. Na zewnątrz nawet znalazło się miejsce na mini-ogródek. Tyle tylko, jeżusiu, dlaczemu ta lokalizacja. Praktycznie samo centrum miasta, ale każdy rodowity Kaliszanin wie, w które rejony nie zapuszczać się w nocy, a i w dzień czasem ciężko. Ot, miejsce nieco charakterne i niezachęcające.

01 - Szyld 04 - Menu

Ale, ale! Wróćmy do jedzenia. Zamówiłyśmy z koleżanką, a jakże, to samo. Burger Barbeque, w składzie sałata, mięso, ogórek kiszony, ser, boczek, pomidor, rukola, cebula i oczywiście sos BBQ. W zestawie podawany z frytkami. I, mój borze zielony, piękna kaliska cena. 14,90 za zestaw. Burżujsko domówiłyśmy jeszcze po lemoniadzie, bodaj za 4,90. Jak tu nie doceniać takich przybytków? Zwłaszcza, że smakowo nie było źle. Całkiem dobrze, bym nawet powiedziała. Mięso dobrze wysmażone, nie spalone na wiór i lekko soczyste, do tego świeże warzywa i smaczny sos z wyraźną śliwkową nutą. Sos podobno z cateringu, niech im będzie. Całość zamknięta w chrupiącej bułce, której udało się wytrzymać do końca. Frytki ok, bez szału. Lemoniada mocno kwaskowa, ale orzeźwiająca i idealna na upał, jaki tamtego dnia panował.

02 - Burger 03 - Picie

Kolejny burger w Kaliszu i to całkiem nieźle się mający. Mam nadzieję, że miejsce zostanie docenione, nie omieszkam spróbować znowu :)