Po drodze do Wiejskiej Izby

Głód podczas długiej podróży może dać się we znaki. Aby go zwalczyć zatrzymałam się w Karczmie “Wiejska Izba”, która mieści się przy ulicy Kluczborskiej 10b w Starym Olesnie (województwo opolskie).

 

Karczma wygląda jak inne podobne do niej restauracje i zajazdy. Drewniany budynek pokryty strzechą, tradycyjny wystrój. Na plus na pewno można policzyć to, że wnętrze było schludne i nie było czuć ogólnego chaosu jak w wielu innych miejscach tego typu. Za budynkiem restauracji znajdował się wybieg dla emu. Być może nawet więcej atrakcji a’la mini zoo, ale nie miałam okazji dokładniej się przyjrzeć.

Wiejska Izba 1Wiejska Izba 2

Karta bogata, proponuje głównie dania kuchni polskiej. I dobrze. Wybrałam medaliony drobiowe w sosie kurkowym z zapiekanymi kopytkami i zestawem surówek (29 zł). Cena początkowo trochę odrzucała, ale kurki zwyciężyły.

 

Gdy kelner przyniósł moje zamówienie zrozumiałam skąd wzięła się cena. Porcja była naprawdę duża, pełny talerz. Jak danie wypadło smakowo? Mięso było bardzo delikatne, wręcz rozpływało się w ustach. Niestety sos również był bardzo delikatny. Niestety, bo powodował on, że danie było raczej mdłe. Dodatkowo powiedziałabym, że był to raczej sos śmietanowy z dodatkiem kurek, niźli sos kurkowy. Ogólnie, danie było smaczne, aż chciało się jeść, brakowało mu jedynie wyrazistości. Ciekawostką były zapiekane kopytka, których nigdy w takiej formie nie jadłam, a były pyszne. Surówki jak surówki, w sumie jedynym wyraźnym akcentem były buraczki, które były hojnie doprawione goździkami. Smaczne – a i owszem.

Wiejska Izba 4

Karczma “Wiejska Izba” jest dobrą restauracją. Podane dania powstały ze smacznych i, co najważniejsze, świeżych składników. Dania może niezbyt wyraziste smakowo, ale jest to typowa kuchnia rodzinna, która ma na celu zadowolić tak dorosłych jak i dzieci. Duże porcje w sam raz dla głodomorów w trasie. Polecam :)