Pod Belkami naleśniki dają …

Niedzielne upały dawały się na tyle we znaki, że siedząc u kolegi byliśmy nawet w stanie zamówić jedzenie do domu byleby się tylko nie ruszać w ten gorąc. Jednakże udało nam się ruszyć nasze tyłki i wybrać się na miasto. Niedaleko, ale jednak, będąc w Mikołowie trafiliśmy do Naleśnikarni Pod Belkami.

 

W swojej ofercie restauracja posiada naleśniki zarówno w wersji słodkiej jak i wytrawnej, ale poza tym znajdą się tam inne pozycje obiadowe jak zupy, makarony, pierogi itp. Oferta dość bogata, ale jako że moim głównym celem były tytułowe naleśniki, to jedynie pozwoliłem sobie na małe odstępstwo od niego.

 

Pierwsza danie jakie zachciałem zjeść to była zupa… Chłodnik, najlepsza zupa na taki upał. Porcja kosztowała mnie 5 PLN, warta swojej ceny. Zimna zupa dała mi trochę orzeźwienia w tym upale i wspominam ją bardzo dobrze – zarówno w smaku jak i w ilości.

Pod Belkami 2Pod Belkami 3

Główny cel mej kulinarnej podróży został zakończony na naleśniku… na słono… z borowikami i serem gorgonzola. Wszystkie naleśniki dostępne były w wersji małej i dużej, a ten kosztował odpowiednio 15 PLN i 28 PLN. Jako, że jadłem zupę to wiadomo – mała porcja. Sam naleśnik w wersji małej zajmował sporą część talerza i widać było mnogość składników użytych do niego. Przyznam, że uwielbiam połączenia grzybowe w naleśnikach, ale takiej dobrej jeszcze nie jadłem. Borowiki i ser gorgonzola wg mnie pierwsza klasa. Sam naleśnik nawet w wersji małej okazał się na tyle syty, że spokojnie ukoił mój głód. Po posiłku byłem bardzo ukontentowany.

 

Lokal w moim odczuciu jest bardzo przyjemny. Miła obsługa, o której dodatkowo muszę powiedzieć, że będąc w grupie znajomych zapytała się na starcie czy rachunek będzie dzielony, a nie, że dochodzi do sytuacji że “ja już nabiłam na jeden i się nie da”. Duży plus! Dowiedziałem się też, iż od niedawna otworzyła się druga miejscówka w Katowicach – na pewno ją kiedyś odwiedzę, a tą w Mikołowie zdecydowanie mogę polecić w ciemno!