Postanowienia noworoczne – Korova Burger Bar

Jednym z moich postanowień na Nowy Rok było odwiedzenie poleconej przez znajomą burgerowni. Korova Burger Bar, bo o niej mowa, znajduje się ulicy Kaczyniec 15/2 w Gliwicach.

Menu w lokalu zawierało 10 pozycji, z czego jedna z nich to burger sezonowy, który zmienia się co miesiąc. Przepadam za niecodziennymi kompozycjami, tak więc mój wybór padł właśnie na “sezonowca”. W burgerze znalazłem 200g wołowiny smażonej na rumie, szynkę własnej produkcji, ser brie, szpinak, czerwoną cebulę oraz konfiturę pomarańczowo-goździkową. Do zestawu dołączone były frytki i sałatka coleslaw. Całość kosztowała mnie 24zł.

Stopień wysmażenia bardzo smacznej wołowiny (chciałem średnio wysmażoną) był dokładnie taki, jak sobie zażyczyłem. Kompozycja składników w burgerze była jak najbardziej trafiona, a zestaw o jakim wspomniałem naprawdę mnie nasycił. Frytki w odróżnieniu od innych burgerowni były zrobione z całego ziemniaka krojonego razem ze skórką, co sprawiło, że smakowały zupełnie inaczej. Jak dla mnie oczywiście idzie to na plus. Jedynie ten coleslaw… Cóż, nie jestem zwolennikiem tej sałatki. Korova Burger jest kolejnym miejscem, w którym bułki są wypiekane przez nich samych. Myślę, że powoli staje się to standardem w knajpach, co mnie tylko cieszy, bo są naprawdę smaczne.

Z wizyty w Korova Burger Bar jestem bardzo zadowolony. W końcu znalazłem bardzo dobrą burgerownię na Śląsku, która jest dla mnie alternatywą dla MAD MICK’a. Jeśli tylko macie okazję się tam wybrać, to nie zastanawiajcie się długo, bo warto iść w ciemno!

Korova