Przejedzone Weekly #4 – Odmrażamy gastronomię!

Cześć, moi mili! Przed Wami kolejny odcinek „Przejedzone Weekly” – wpisów mających na celu pokrzepić Wasze serca i żołądki inspiracjami ze świata gastronomii (zarówno tego domowego, jak i dowozowo-wynosowego). W tym tygodniu najbardziej optymistyczne wieści gastronomiczne, jakie moglibyśmy sobie wyobrazić – czytajcie dalej! Jeśli ominęliście poprzednie wpisy z tej serii, to zachęcam Was do nadrobienia [#1][#2][#3], a tymczasem zapraszam na „świeżynkę”!

Co u mnie?

Dużo eksperymentów w kuchni, większość takich, którymi nie ma co się chwalić, bo nie wyszły do końca tak, jak chciałem. Czasem tak bywa, ale nie można się poddawać! Najlepszą rzeczą, jaka mi wyszła, były te przepiękne szparagi, które widzicie na zdjęciu. Pieczone w piekarniku, podane z jajkami w koszulce i sosem holenderskim. Miodzio! Jeśli ktoś sobie wyobrażał śniadanie mistrzów, to moje było prawie takie – brakowało tylko jakiegoś prosciutto albo panchetty. Następnym razem!

Przejedzone Szparagi

Poza tym sporo zamówień na dowóz – w połowie comfort food, w połowie nowe rzeczy (o których przeczytacie poniżej). Muszę przyznać, że kilka tygodni z mniejszą aktywnością fizyczną już się zaczyna na mnie odbijać. Mam na to jednak plan! Muszę odświeżyć rower i ruszyć w dal. Tęskno mi za tym fest!

Comfort food

Co tam w gastronomii?

Najważniejszą informacją z zeszłego tygodnia jest ponowne otwarcie gastronomii. Zaskakujące jest to, że otwarte będą nie tylko ogródki, ale i przestrzeń wewnątrz lokali! Obostrzenia w skrócie wyglądają następująco:

  • w lokalu 1 osoba na 4 m2,
  • dezynfekcja stolika po każdym kliencie,
  • odległość 2 m między stolikami (lub 1 m, jeśli stoliki oddzieli się przegrodami o wysokości 1 m ponad blatem stolika),
  • dystans minimum 1,5 m pomiędzy gośćmi siedzącymi przy osobnych stolikach,
  • maseczki i rękawiczki zalecane dla kucharzy i obsługi lokalu,
  • goście mogą zdjąć maseczki, kiedy siedzą już przy stoliku.

Pełne oświadczenie znajdziecie tutaj: https://www.gov.pl/web/rozwoj/gastronomia.

Co ja o tym sądzę? Super! Gastronomia, mimo iż dalej w maseczkach, trochę odetchnie, co pozwoli nadrobić straty. Czy sam pójdę do lokalu już dziś? Nie bardzo – jestem w grupie ryzyka przez moje nadciśnienie. Czy ludzie pójdą? Patrząc po ankiecie w grupie Gdzie dobrze zjeść w Katowicach i okolicy, tylko około 30% zamierza się wybrać do restauracji już w pierwszym tygodniu (w tym część tylko do zaufanych miejsc). Czy to lokalom wystarczy? Zobaczymy! Bądźcie na pewno wyrozumiali w te pierwsze dni i przestrzegajcie obostrzeń jakie są w lokalach :)

Co na dowóz/wynos?

Dzisiaj w zestawieniu ścisłe centrum – bez przedłużania zapraszam na dowozowe inspiracje!

3 Siostry

Siostry ruszyły niedawno z własnymi dowozami i megaprzejrzystą stroną internetową do zamówień. Standardowo przez stronę można zamówić dowóz do 7 km, ale warto do nich napisać, bo czasem idzie ogarnąć dalsze zasięgi. Nawet nie wiecie, ile radości sprawił mi ich bajgiel z pastrami (Siostra Reubena ftw!) i śniadanie DIY (w zestawie szakszuka w słoiku, bajglochleb, 4 jajka i świeżo wyciskany sok). Jeśli chcecie więcej poczytać o Siostrach – podrzucam mój dawny wpis [LINK].

Przejedzone - 3 siostry

Kafej

Kiedy już ruszyłem się na chwilę ze swojej nory, musiałem skorzystać z pogody i kafejowych opcji śniadaniowych. Przepyszny gofr z łososiem i idealne cold brew – tak, zdecydowanie warto było wyleźć! Zjedzone na balkonie w zaciszu domowym weszły idealnie. Zamówienia można składać przez ich stronę (dowóz albo odbiór osobisty), a w ofercie są śniadania, bajgle, ciasta oraz ich wyroby delikatesowe. [LINK DO SKLEPU] 

Kafej

Souvlaki

Niedawno Len Arte i Souvlaki Bar wystartowały ze wspólnymi dowozami ze swoich lokali. W ofercie pizza i pity, ale mamy również dostęp do delikatesów, w których znajdziemy włoskie makarony i przyprawy. Czy mógłbym przejść wobec takiej oferty obojętnie? No nie… Sprawdziłem dowóz, a grecka pita dała radę i na moment poczułem wakacyjny klimat na moim balkonie. Jako bonus wpadło jeszcze włoskie tagliatelle, z którego będę w przyszłym tygodniu majstrował różne dania!

Przejedzone - Souvlaki

Z nadzieją na przyszłość!

Bardziej optymistyczne nastroje zapanowały wśród wszystkich, których znam. Gastronomio – mam nadzieję, że ten tydzień da ci trochę odetchnąć. Myślę, że niedługo ruszą też imprezy plenerowe (oczywiście z ograniczeniami), z utęsknieniem czekam chociażby na taki GastroFajer. Oby wszystko szło w dobrą stronę! Takim pozytywnym podsumowaniem życzę Wam, moi kochani, znośnego i smacznego tygodnia :) Do zaś!

Avatar

Marcin Ceran

Programista z zawodu, bloger z zamiłowania. Lubię dobrze zjeść, czy to w domu czy to na mieście. Będziesz to jeszcze jadł?! ;) Więcej o mnie tutaj!

RELATED POSTS