Przejedzone Weekly #3 – Wszyscy będziemy rubi!

Dziń dybry! Witajcie w kolejnym odcinku pod tytułem „Przejedzone Weekly” – magicznym wpisie, w którym dzielę się z Wami aktualizacjami ze świata gastro, podaję inspiracje na dobre papu na dowóz/wynos i trochę opowiadam, co tam w mojej kuchni słychać. Jeśli ominęliście poprzednie wpisy z tej serii, to zachęcam Was do nadrobienia [#1][#2], a tymczasem zapraszam na najświeższe newsy.

Co u mnie?

Tydzień zaczął się na bogato – przygotowałem pizzę w stylu nowojorskim wg przepisu Pyza made in Poland. Taki styl jest bardziej przystosowany do domowych piekarników i nie trzeba zbytnio kombinować, aby uzyskać satysfakcjonujące efekty. Jeśli lubicie cienkie i chrupiące ciasto, to tego typu placki są stworzone dla Was. Ja zrobiłem dwie wersje: jedną z klasycznym salami, drugą ze spianata piccante. Fest się obżarłem, ale niczego nie żałuję!

Reszta tygodnia upłynęła pod znakiem ośmiu misek i ich spontanicznej akcji z zamówieniami na Katowice. Wziąłem od nich mięsnego party boxa, który w składzie miał osiem różnych buł do uparowania, z trzema rodzajami pikli i sosami. Aha, jeszcze sajgonki do tego! W związku z tym przez trzy dni obyło się bez gotowania. Fajnie, nie? To był naprawdę dobry zestaw!

Osiem misek

Z dobrych rzeczy, które mi się udało jeszcze ogarnąć, trzeba wymienić pieczywo… z przepisu na bułki! Magiczny Składnik odświeżył swój przepis i zasugerował, że można z tego ciasta zrobić też chleb. Pomyślałem – czemu nie? I tak oto powstał brioszkowy tostowy chleb, który w większości zjadłem z dżemem i masłem orzechowym :D

Co tam w gastronomii?

Słyszy się, jakoby gastro miało się otworzyć jeszcze w tym miesiącu. Plotki głoszą, że dla gości dostępne będą tylko stoliki na zewnątrz lokali, oczywiście ustawione w bezpiecznej odległości od siebie i raczej nie będzie można siedzieć przy nich w większych grupach. Co o tym sądzę? Trochę to słaby pomysł – po pierwsze większość restauracji nie ma ogródków, a po drugie, jeśli nawet je ma, to będzie w stanie wtedy obsłużyć ze 2–3 takie stoliki… Chybiony start, nie uważacie?

Kafej - Przejedzone

Mateusz Wawro, właściciel warszawskiej restauracji Kura, udzielił niedawno wywiadu na temat dostaw jedzenia przez pośredników w gastronomii. Wywiad dotyczy głównie portali takich jak Wolt, Glovo, Ubereats czy Pyszne. Ciekawie się to czyta! A Wy, co sądzicie o zamawianiu przez te portale? Korzystacie z nich? A może wolicie zamawiać (o ile jest taka możliwość) bezpośrednio od restauracji? Ja sam w tych czasach zamawiam bezpośrednio, ale jestem ciekaw Waszej opinii! [LINK DO ARTYKUŁU]

Co na dowóz/wynos?

Jak patrzę na to, co dzisiaj dla Was przygotowałam, to jest fest syto! Łapcie polecane w tym tygodniu miejscówki!

Cześć Brat Gastropub

Tego lokalu chyba nie muszę przedstawiać – marudziłem tak długo, że w Katowicach nie ma tak dobrego pastrami jak w Meat & Go, i wymarudziłem! W Cześć Brat dostaniemy kilka różnych pozycji mięsnych, ale jest też opcja zamiany pastrami na… wędzonego arbuza! I tak, proszę państwa – jest to sztos, jakich mało. Odsyłam Was również do recenzji po przegląd (prawie) wszystkich kanapek. [LINK DO RECENZJI]

Cześć Brat Pastrami

La Squdra Ristorante

Z tym lokalem miałem do czynienia jeszcze przed kwarantanną i gdyby nie ta cała sytuacja, to pewnie już dawno czytalibyście moją recenzję. A tak to wiecie sami… Czemu ich uwielbiam? Dowożą już od samego rana (śniadaniowa focaccia z guanciale i grillowanym bakłażanem), a do tego mają całkiem niezłą opcję lunchową z dobrymi makaronami – zobaczcie na zdjęciach!

Madara Ramen Shop

Kto by się nie skusił w weekend na taki ramen? Nie znam takiej osoby! A te z tyskiego lokalu są moimi ulubionymi. W sobotę i niedzielę Tychy mają zagwarantowany odbiór osobisty i dowozy, a dodatkowo w sobotę po zamknięciu lokalu jest też opcja z dostawą na Katowice. W ofercie dowozowo-wynosowej dostępne są praktycznie wszystkie rameny oprócz Chicken Paitana, za którym tęsknię. Chcecie się dowiedzieć więcej o tym miejscu? Zapraszam do recenzji: [LINK].

Co przyniesie nowy tydzień?

Tego nie wie nikt! Chociaż ja już wiem, co ugotuję. Na pewno na moim stole pojawią się szparagi w różnej postaci. Do tego mam smaka na steka… Ale czy zrealizuję moje zachcianki, dowiecie się w następnym odcinku! Znośnego i przejedzonego tygodnia :)

Avatar

Marcin Ceran

Programista z zawodu, bloger z zamiłowania. Lubię dobrze zjeść, czy to w domu czy to na mieście. Będziesz to jeszcze jadł?! ;) Więcej o mnie tutaj!

RELATED POSTS