Śniadanie mistrzów – Le Chef

Kontynuując moje kulinarne podróże po Wrocławiu nastał dzień drugi, poranek. Oczywiście o takich porach jak okolice godziny 9 rano należy zjeść śniadanie. Wcześniejsze prześledzenie knajp, do których mogłem się udać stanowiło niemały problem – we Wrocławiu takich miejsc jest po prostu dużo. Decyzja musiała jednak być stanowcza i po szybkim przeanalizowaniu wszystkiego wybór padł na lokal Le Chef. Znajduje się on przy ulicy Więziennej 31.

Le Chef reklamuje się jako cafe bistro bar. Przez to znajdziemy tam w menu cały przekrój jedzenia przez śniadania, obiady czy też tapas jak również i możliwość napicia się herbaty, kawy, alkoholi i nie tylko. Wróćmy jednak od razu do wspomnianego wcześniej problemu – było wcześnie i miałem ochotę na śniadanie, na tym się skupmy.

Wśród pozycji śniadaniowych znalazłem wg mnie najlepszą – jajko sadzone w chlebie, z boczkiem, pieczarkami, pomidorem, serem i szpinakiem. Idąc od góry, jajko sadzone wysmażone w stopniu idealnym czyli rozpływające się po przekrojeniu żółtka – byłem pewny, że dalej może być tylko lepiej. Cały “farsz” w środku chleba mógłbym porównać do tzw. english breakfast – bardzo pożywne, smaczne, ale zarazem nie aż tak tłuste jakby się to mogło wydawać. Określiłbym to wszystko jako godne polecenia, bardzo syte oraz smaczne śniadanie. Cena takich pyszności to 14 PLN.

Le Chef bardzo wpasował się w moje gusta. Na tyle, że następnym razem chciałbym u nich spróbować czegoś więcej niż tylko śniadanie. Jak widać wstanie wcześniej, aby coś zjeść było bardzo pozytywnym przeżyciem – istne śniadanie mistrzów!

01 - śniadanie mistrzow

  • Jak byłam w tym roku we Wro brakowało mi dobrego miejsca na śniadanie, jeśli kiedyś znów wyruszę w podróż będę wiedziała, gdzie szukać :D

    • Postaram się odwiedzić jeszcze parę takich miejsc i dać znać, żeby było w czym wybierać ;)