Spotkajmy się w Kazimierzu – Bajgiel

Konferencja wymusiła moją obecność w pięknym miasteczku jakim jest Kazimierz Dolny. Poza podziwianiem kamienic i walorów przyrodniczych wyjazd ten nie mógł obyć się bez testowania lokalnej kuchni (zwłaszcza, że jedzenie konferencyjne było po prostu paskudne). Pierwszym lokalem, do którego trafiliśmy był Bajgiel, który mieści się przy ulicy Lubelskiej 4a.

Restauracja polsko-żydowska przywitała nas niezwykle przytulnym wystrojem. Stare meble, lalki, ozdoby. Pomimo różnych elementów nie pochodzących z jednego zestawu, cały wystrój stanowił spójną całość.

01 - Wystrój 02 - Wystrój

Oboje skusiliśmy się na tytułowego bajgla. Michał w opcji z łososiem, ja natomiast postawiłam na roladę z kurczaka. Restauracja może pochwalić się certyfikatem produktu lokalnego, który został przyznany wypiekanym przez nich drożdżowym bajglom. Zgodnie z opisem na stole pojawiły się w akompaniamencie sałatki (mix sałat, pomidor, ogórek, czerwona cebula). Przyjemnym zaskoczeniem było, że rolada drobiowa została dopieszczona konfiturą z żurawiny. Pychota! Oboje zjedliśmy nasze dania ze smakiem. Dodatkowym plusem jest cena – 15 zł za zestaw bajgiel + sałatka.

03 - Bajgiel 04 - Sałatka

Chcemy pochwalić także za dobre lokalne piwo (jak normalnie nie przepadam za ciemnym piwem, tak teraz byłam zadowolona) i prawdziwą gorącą czekoladę.

05 - Piwo 06 - Wystrój

Podsumowując, był to bardzo dobry początek w Kazimierzu nad Wisłą i gorąco polecam tę restaurację. Może jeszcze kiedyś uda nam się tam zawitać, aby spróbować dań obiadowych :)