Stek z whisky w tle – Podgórski Salon Degustacyjny

O Podgórskim Salonie Degustacyjnym słyszałem już dawno. Jednak nigdy nie było mi po drodze, zawsze coś wypadało. Dopiero zakup grouponu na steki, spowodował, że znalazłem się w niebie… ale nie uprzedzajmy faktów :)

03 - Bar

Lokal mieści się w Krakowie przy ulicy Kalwaryjskiej 26. Nie jest może wielkich rozmiarów, ale kilkadziesiąt osób może tam spokojnie zjeść. Do tego ma osobną, wydzieloną salę dla palących, co stanowi o komforcie zarówno osób palących jak i tych bez nałogu.

Stek z rostbefu, bo taki specjał mieliśmy spożyć, podawany jest w 3 stopniach wysmażenia, wedle gustu klienta. My wybraliśmy średnio , czyli “medium”. Do tego możemy wybrać sobie jako dodatek grilowane pomidorki lub ogórki kiszone. Dodatków nie ma ilościowo dużo, ale znakomicie dodają smaczku głównemu daniu. Do tego na pięknej desce dostajemy jeszcze frytki, które są naprawdę dobre, chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. Całość dopieszczają sosy do wyboru . My z całej kolekcji wybraliśmy sos Podgórski, czyli jogurt naturalny, sos pomidorowy, musztarda, gyros, tymianek, sól i pieprz.

01 - Stejk

02 - Stek

Ale wróćmy do gwiazdy wieczoru, czyli steku. Był po prostu wyśmienity. Mięso miało odpowiedni kolor. Po przekrojeniu było miękkie, soczyste, po prostu rozpływało się w ustach. Sos idealnie uzupełniał mięso. Przy tym wszystkim mięso wcale nie było ciężkie, nie “siadło na żołądku” jak to zwykle bywa z wołowiną. Nasze porcje szybko zniknęły. Dla mnie niebo w gębie.

Nie samym jednak jedzenie człowiek żyje i jakby ktoś szukał miejsca, gdzie może się napić dobrego piwa i whisky – to już nie ma wyjścia. Musicie tam iść. Piękna ściana za barem wypełnia się najróżniejszymi rodzajami whisky. A jeżeli nie wiecie od czego zacząć picie – obsługa na pewno pomoże z wyborem :)

Szczerze polecamy pokuszenie się na podgórską kuchnię. Myślę, że znowu się tam wybierzemy, tym razem na burgery, które też ponoć dobrze smakują.

  • John Hryczak

    Odniosłem takie same wrażenia lub nawet lepsze :)
    Dziwi mnie to a zarazem cieszy, iż tak mało osób wie o tym wspaniałym miejscu.
    Obawiam się jednak że niedługo się to zmieni, bo niezaprzeczalnie nie ma takiego miejsca w Krakowie gdzie można napić się 200 rodzai whisky oraz piwa.
    Zdecydowanie Polecam John

    • Ja po relacji Michała stwierdzam, że teraz koniecznie muszę się tam wybrać :D