V.G. Food, czyli kumpiry i burgery w jednym miejscu

Z cyklu przypadkowe znaleziska, czyli jak to niepozorna chęć podróży do jednego ze sklepów z grami w Krakowie przyczyniła się do znalezienia nowego miejsca z jedzeniem. Mowa o V.G. Food, które znajduje się przy ul. Karmelickiej 43. Mieści się ona w małej, białej budce, przy której w razie czego można usiąść na krzesełkach.

W swojej ofercie posiada burgery oraz kumpiry w różnych kombinacjach. O ile burgera każdy zna, to kumpira już nie koniecznie. Przypomnę, jest to potrawa powstająca z dużego ziemniaka, pieczonego w oryginalnym tureckim piecu oraz dodatków. Ciepły z chrupiącą skórką ziemniak jest rozkrawany, jego wnętrze jest łączone z przyprawami, masłem oraz z serem żółtym. Jako, że byliśmy paczką znajomych była okazja do spróbowania obu serwowanych dań.

Na pierwszy rzut poszły burgery, o których wypowie się Ania: Mój wybór padł na małego Bacon Burgera [11,90 PLN], skład standardowy, czyli: kotlet wołowy (110 g, duży 220 g), boczek, ser, pomidor, cebula, pikle, sałata, majonez i ketchup. W pierwszym momencie myślałam, że pomylono się z zamówieniem, bo nie było widać różnicy w wielkości pomiędzy moim burgerem a tym o pełnej gramaturze. W przeciwieństwie do innych miejsc, gdzie wybór mniejszego kotleta idzie w parze z redukcją dodatków, tutaj dodatków dostajemy tyle samo. Jak dla mnie pozytywnie, choć napchałam się niemiłosiernie :) Burger był smaczny, zarówno wołowina jak i boczek były dobrze wysmażone. Bułka nie rozleciała się na samym początku, co też jest zdecydowanym plusem. Ogólnie oceniam burgera jako dobry, tak trzymać :)

Kolega zamówił inną pozycję burgerowego menu – Mountain Burgera [16,90 PLN]. W składzie widnieją: wołowina 220g, oscypek, żurawina, korniszon, cebula, sałata, majonez. Z tego co mi tylko wiadome kolega wziął raczej na próbę, bo generalnie nie lubi oscypka więc niestety nie udało się go przekonać do smaku. Ja natomiast biorąc 2 kęsy od kolegi muszę powiedzieć, że by mi przypasował :)

VG Food #3VG Food #2

Na kumpira musiałem trochę dłużej poczekać, więc w trakcie oczekiwania mogłem potwierdzić smak burgerów, które moim zdaniem były bardzo dobre ;) Mój kumpirowy “zestaw” składał się z boczku, kiełbasy, pieczarek, cebuli, pomidora i ogórka, a całość poprosiłem z sosem śmietanowym [12,90 PLN]. Porcja duża, ciepła i zjadłem całość ze smakiem. Składniki użyte do potrawy były świeże. Co tu dużo mówić – to kolejne miejsce z kumpirem, który mi smakuje.

Ogólnie miejsce w moim odczuciu wypada bardzo pozytywnie. Przemiła obsługa, niskie ceny i dobra jakość jedzenia sprzyjają, aby to miejsce jeszcze nie raz odwiedzić. Dodatkowo, to jedyne miejsce, w którym na raz serwują moje ulubione slow-foody ;) Polecam!