Rynek Smaków – III edycja

Trzecia edycja Rynku Smaków już za nami. Emocje po weekendzie już opadły i mogę się z Wami podzielić co nowego spróbowałem ;)

 

Krowa na trawie

Foodtruck Krowa na trawie pojawił się już wcześniej na festiwalu w Zabrzu, jednak nie dane mi było tam nic skosztować. W swojej ofercie na imprezie podawali burgery oraz tortille. Z listy burgerowej najbardziej zainteresował mnie Rumcajs. W składzie: krowa, ser, sałata, rukola, boczek, duszone grzyby oraz żurawina. Dość ciekawe połączenie smaków, dodatkowo pierwszy raz trafiłem na duszone grzyby do burgera. Bułka, w przeciwieństwie do tego co spotykamy zazwyczaj, nawet jak przypieczoną – została miękka. Grunt, że się nie rozpadała przy jedzeniu i trzymała całość bardzo dobrze. Co do samego burgera – brakowało mi stopnia wysmażenia, ale jak na dobrze wysmażonego też dawało radę. Ogólnie cała kompozycja w smaku była dobra, ilość rukoli nie przesadzona, a żurawina pozostawiała słodki posmak do całości mięsa. Całkiem zacnie ale bułkę bym w sumie zmienił :) Cena za buksa – 20 PLN.

Rynek Smakow 2Rynek Smakow 3

Przystanek Sushi

 

Tego dnia ewidentnie miałem smaka na sushi i ogólnie rybę w dobrej postaci. Przystanek Sushi pojawiał się to tu to tam, ale nigdy jakoś nie byłem przekonany na tyle, żeby spróbować. Raz kozie śmierć ;) Wybrałem zestaw z California Maki, bo jako jedyny zawierał kawałki z tuńczykiem. Zestaw kosztował mnie 35 PLN i dostałem w nim po 4 kawałki ze spicy tuna, z łososiem, z krewetkami i z paluszkiem krabowym. O ile nie mam się do czego przyczepić jeśli chodzi o zaprawienie ryżu [był smaczny, trzeba przyznać] i do niektórych kawałków, tak po kawałkach z tuńczykiem spodziewałem się czegoś całkiem innego. Liczyłem na czerwone kawałki mojej ulubionej ryby a to co dostałem trochę mi jej nie przypominało… nie wiem… może wykazuje się totalną ignorancją ale dla mnie to wyglądało i smakowało trochę jak ryba z puszki. No tuna for me today :( Niestety negatywne doznania z tuńczykiem nie pozwalają mi na polecenie tego miejsca. Spróbuję może przy następnej okazji czy się coś zmieniło.

Rynek Smakow 4Rynek Smakow 5

Co do samej edycji Rynku Smaków – nie wiem czy to tylko moje odczucia, ale podczas tej edycji brakowało mi czegoś nowego. Wśród dań dominowały burgery, burrito, dania na słodko, a brakowało czegoś rzadko spotykanego albo tradycyjnego dania podanego w innej formie. Może teraz bardzo marudzę ale przy 3-ciej edycji czułem się jakby to wszystko spowszechniało i tak na dobrą sprawę nie było nic, co by mnie zaskoczyło. Jeśli chodzi o frekwencję to też wydawało mi się, że ludzi albo było mniej, albo bardziej było to rozłożone w czasie. Może by tak zwolnić trochę tempo odbywania się tej imprezy albo bardziej zróżnicować “menu foodtruckowe”? Zobaczymy jak to będzie na kolejnej edycji, na którą tak czy siak wybiorę się i zobaczę czy coś się w tym kierunku zmieniło.

 

20150626_15182420150626_15181520150626_15175020150626_15171420150626_151709