Krakowskie słodkości – Trdelnik

Podczas weekendowego spaceru po krakowskim Kazimierzu natrafiliśmy na kolejny plac z footruckami. Na rogu Izaaka, Jakuba i Ciemnej znajduje się tzw. Plac Izaaka, a na nim… Trdelnik.

Trdelnik - Okolica

Trdelník to tradycyjne słodkie ciasto pochodzące ze Słowacji, z miasta Skalica. Jest wykonane z walcowanego ciasta, owijanego wokół kija, a następnie grillowanego i posypanego cukrem wymieszanym z orzechami oraz z cynamonem (za wikipedia.pl).

W pierwszej chwili sprzedawane ciasta wzięliśmy za dobrze nam znane kurtosze. Ani z wyglądu, ani z proponowanych doń dodatków (cukier, cynamon, migdały, nutella, etc.) nie dało się ich od siebie odróżnić.

Trdelnik - Nomnom Trdelnik - Kawa

Za namową właściciela skusiliśmy się na trdelnika z nutellą oraz słonymi orzechami ziemnymi. Do tego można w zestawie za 10 zł wziąć kawę. To dobra cena, sam trdelnik w zależności od kompozycji kosztuje od 7 do 9 zł. Kawy na wynos można nabyć za 4 zł. Jako, że wypiekany jest na miejscu, trzeba odczekać kilka minut,  na szczęście mamy do dyspozycji kilka miejsc siedzących, więc oczekiwanie nam niestraszne. Sam trdelnik dostajemy gorący, chrupki, a za razem miękki w środku. Z zewnątrz ciasto było polane lukrem. Kompozycja nie była za słodka, ani za słona. Była idealna. Nie dziwię się też temu, ze trdelnik zniknął w bardzo szybkim tempie. Oboje byliśmy bardzo zadowoleni z zakupu.

Czy można wyczuć różnicę między kurtoszem a trdelnikiem? Receptura jest bardzo podobna w obu przypadkach i różnice są praktycznie niezauważalne. Moim zdaniem trdelnik jest ciut mniej słodki (nawet pokryty lukrem, czego nie ma w kurtoszu), ale to może być też kwestia doboru dodatków.

Jeżeli macie ochotę na coś słodkiego i akurat jesteście na krakowskim Kazimierzu – polecamy. Słodkości nigdy za dużo!