Ka Udon Bar – najlepszy udon w Polsce! (Kraków)

ka udon bar - zaru udon

Kuchnia azjatycka – jak już wiele razy podkreślałem – to chyba jedna z moich ulubionych. Widać było uśmiech na mojej twarzy, gdy okazało się, że na południu Polski można zjeść udon w różnych kombinacjach. Najbardziej kontrowersyjne były jednak opinie ludzi… Jak to może być tak dobre, skoro bazą tego dania jest wegański bulion?! Poczułem się w obowiązku wyjaśnienia tej sytuacji i skosztowania samemu. Tak oto udałem się do Ka Udon Bar znajdującego się przy Rakowickiej 14A w Krakowie.

Lokal sam w sobie jest całkiem przestronny. Znajduje się tam kilka stolików na zewnątrz, kilka w środku i około dziesięciu miejsc przy samym barze. Te ostatnie miejsca są najciekawsze – można popatrzeć, jak przygotowywane jest nasze jedzenie, i dodatkowo możemy pogawędzić z obsługą. Zarówno kelnerzy, jak i ludzie na kuchni są bardzo sympatyczni i miło mi było z nimi rozmawiać na różne gastronomiczne tematy.

Udon, czyli nowa moda po ramenie?

Co to w ogóle jest ten udon? To tradycyjna japońska zupa podawana ze świeżym makaronem o tej samej nazwie (udon), przygotowanym na miejscu z mąki pszennej, wody i soli. Restauracji specjalizujących się w udonie jest w Polsce niewiele; poza tym lokalem znam jeszcze Uki Uki w Warszawie oraz MUGI w Szczecinie. W odróżnieniu od tamtych miejsc wywar, jaki tutaj dostaniemy, jest… w pełni wegański! Dobrze przeczytaliście – wywar jest w 100% wolny od mięsa. Nie oznacza to oczywiście (co dla niektórych wcale nie jest oczywiste), że jest pozbawiony smaku.

ka udon bar - kimchi

Swój posiłek zacząłem od przystawki w formie kimchi. W odróżnieniu od tego, do czego jestem przyzwyczajony, to było dość łagodne w smaku. Brakowało mi trochę tej ostrości, ale tak czy siak kiszonki na plus. Zaraz po tym zamówiony przeze mnie udon. Wybrałem tempura udon podawany na gorąco z kawałkami warzyw w tempurze, dymką, imbirem i jajkiem. Najpierw tempura składająca się z kwiatu cukinii, szparaga i kawałka batata. Idealne w smaku ciasto; nie czuć było ani krzty tłuszczu, a warzywa ukryte wewnątrz zachowały chrupkość i soczystość. Kolejny sprawdzian przeszedł makaron, który okazał się sprężysty i smaczny już sam w sobie. Kluczową rolę pełnił tutaj jednak sam wywar – warzywny, lekki i zarazem bardzo esencjonalny. Król wśród bulionów! Z każdym kolejnym jego łykiem czułem się od niego bardziej uzależniony. Po prostu danie było przepyszne i polecam je każdemu (szczególnie zatwardziałym wyznawcom mięsa!).

ka udon bar - tempura udon

Zwieńczeniem wieczoru okazał się deser: lody z zielonej herbaty. Zaimponowali mi udonem, ale nie mają się czego wstydzić, serwując takie desery. Matcha była wyraźnie wyczuwalna już w pierwszym kęsie lodów, a porcja była odpowiednia, aby zjeść ją zaraz po makaronie.

ka udon bar - matcha

Ogólnie wieczór zaliczam do udanych. Mimo że zjadłem całkiem sporą ilość jedzenia, to przez lekkość wszystkiego nie czułem się przejedzony – raczej tak w sam raz. Nie wiedziałem, co mnie jednak czeka w ciągu paru dni…

Back to the Udon!

Wróciłem do lokalu bardzo szybko, bo po pierwszej wizycie czułem niedosyt. Chciałem więcej, a przy okazji mogłem pokazać lokal jeszcze innym znajomym. Tym razem zamówiłem szybko i konkretnie, bo uderzałem w udon na zimno – ze względu na panujące wtedy wysokie temperatury. Zaru udon podawany z zimnym makaronem i zimnym sosem w akompaniamencie z tartą rzodkwią i dymką (które są chyba przy każdym udonie). To był strzał w dziesiątkę!

Makaron był już opisany tutaj – nic się w nim nie zmieniło. Zmieniła się jednak forma podania, bo trzeba go było maczać, a nie wyławiać z kąpieli. Tutaj jednak sos w smaku był z lekka inny niż bulion, bo bardziej sojowy, przez co oczywiście był odpowiednio słony (nie polecałbym go pić tak samego). Całość może nie była aż tak rewelacyjna, ale miała jednak w sobie to coś, że radośnie jadło się to danie.

ka udon bar - kitsune udon

W międzyczasie, gdy znajoma delektowała się jeszcze kitsune udonem (ze słodkim, panierowanym tofu), na stół trafiły warzywa i grzyby w tempurze. Tym razem podane oddzielnie (nie w bulionie) okazały się powtórką z rozrywki – oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu. Za wersję z grzybami trzeba dopłacić 2 zł, ale jest to warte swojej ceny! Znakomity kąsek dla każdego :)

ka udon bar - tempura

Najlepszy udon w Polsce!

Od dzisiaj już nigdy nie powiem złego słowa o wegejedzeniu. Udon w Ka Udon Bar to pełnia smaku – nie potrzeba tutaj odprawiać żadnych czarów. Umieją wyciągnąć z warzyw i grzybów to, co najlepsze. Dania dzięki temu mają to magiczne umami, do którego dąży każde danie z kuchni azjatyckiej. Od dziś z dumą mogę powiedzieć: najlepszy udon w Polsce zjemy w Krakowie! Polecam gorąco :)

Adres: ul. Rakowicka 14A, Kraków
FB: https://www.facebook.com/kaudonbar/
Ceny:

  • Udon – 19-24 zł
  • Tempura z warzywami i grzybami – 17 zł
  • Lody Matcha – 13 zł