Zupy gotowce, czyli wiem co jem!

Zupy - Cover

Nie każdy jest mistrzem gotowania jak Jamie Oliver i nie ugotuje pysznej zupy w 5 min, a nawet zwykłym domowym kucharzom po prostu czasem się nie chce. W chwilach kryzysu każdy z nas choć raz sięgnął po gotowe produkty, które wystarczy tylko odgrzać. Czy jakościowo jest to jednak dobry produkt, a może nie warto nawet się nim interesować?

Aby odpowiedzieć na to pytanie spotkaliśmy się razem z Berniką (Mój kulinarny pamiętnik) i Marcinem (Chochlą po Łapach) w Polu do popisu aby wziąć na warsztat gotowe zupy. Jak przygotowaliśmy się do testu? Postaram się przybliżyć Wam najważniejsze punkty naszego porównania. Aha… Zaznaczę na wstępie, iż to nie jest żaden artykuł sponsorowany – ot chcieliśmy potestować zupy. ;)

Zupy - Przygotowania

Jakie produkty wzięły udział?

Do testu wybraliśmy zupy, które można dostać praktycznie w każdym sklepie (Marwit, Profi) oraz te, które sygnowane są marką dyskontów (Biedronka, Lidl). Z każdej z nich wybraliśmy po 6 sztuk w możliwie jak najbardziej zbliżonych wariantach smakowych, co w sumie dało wynik ponad 20 zup spożytych tego wieczoru.

Ceny tych zup kształtują się na poziomie od 3,99 zł (Biedronka), po 6.99 zł (Lidl zupy Premium). Jak na opcję ekonomiczną i ratunkową, nie jest to aż tak zła cena a muszę przyznać iż da się tym najeść. Wszystkie z tych zup możemy przygotować w mikrofali, więc opcja zjedzenia takiego dania w pracy jest bezproblemowa (chyba, że pracodawca nie przewidział takiego udogodnienia dla pracowników).

Zupy - Skład Profi

Jeśli chodzi o skład zup, to niestety idzie to w parze z ceną. Najgorzej wygląda to w produktach Biedronki, ale dalej na tyle przyzwoicie, że nie ma tam całej tablicy Mendelejewa. Im dalej w las tym lepiej i zdecydowanie najlepszym składem mogą się pochwalić zupy od Lidla (w szczególności te premium) i Marwitu. W niektórych zupach uświadczymy dodatki w postaci makaronu, soczewicy czy innych przysmaków jak np mozzarelli. Brzmi całkiem nieźle, prawda?

Dobra, dobra… ale jak to smakuje?

W zależności od smaków były różne odczucia. Zdecydowanie najgorzej przy wszystkich setach wypadła Biedronka i zdecydowanie je odradzam. O ile do składu nie mogłem się do niczego przyczepić, tak do smaku już owszem. Żadna z przetestowanych zup tego dyskontu nie smakowała dobrze i ewidentnie brakowało w nich przypraw.

Zupy - Cover

Co z innymi? Krem z pomidorów z pewnością wybrałbym z Lidla, a w przypadku kremu warzywnego z soczewicą postawiłbym jednak na zupy Marwitu lub Profi. Tak więc mamy roszadę i w sumie ciężko wybrać. Jeśli miałbym wskazać zwycięzców, to najczęściej pojawiał mi się na ustach duet Lidl/Marwit, natomiast jeśli miałbym wskazać czego nie brać, to znalazłaby się tam każda zupa z dodatkowym koperkiem (w nienawiści do koperku wychowany!). Na końcu tekstu znajdziecie wszystkie polecane smaki i ich producentów, tak więc zajrzyjcie jeszcze na sam dół.

Kupować, czy nie kupować – oto jest pytanie!

Patrząc na wszystkie wyroby i produkty, które jadło się za czasów studenckich zdecydowanie bardziej skłaniały one do gotowania samemu, bo skład ich był żałosny. Teraz sprawa ma się trochę inaczej i jednak jest alternatywa dla zabieganych osób czy leniwych buł (tak, sam nią czasem jestem). Zapraszam jeszcze na krótką zajawkę filmową z naszego spotkania. Chcielibyście więcej takich testów? Dajcie znać w komentarzach. Obiecuję poprawę w jakości wideo. :D

Polecane zupy:

  • Krem z pomidorów z bazylią (Lidl)
  • Krem warzywny z soczewicą i chilli (Marwit)
  • Krem z brokułów z serem pleśniowym (Lidl)
  • Krem z buraczków z tymiankiem (Marwit)
  • Krem z marchwii z imbirem (Lidl)
  • Krem paprykowy z serem mozzarella (Profi)
  • Więcej, więcej, więcej tego rodzaju testów i porównań. Z przyjemnością przeczytałem i obejrzałem post. Musze przyznać z kilka razy jadłem już takie cuda i polecam również Krem paprykowy z serem mozzarella (Profi).

  • Magda Donaj

    bardzo lubię tą brokułową z serem ;)

  • AvantaR

    Co tam konkretnie w tych zupkach z Biedry siedzi takiego złego? Bo nie mam pod ręką :)

    • Nie mam pod ręką też, ale nie było nic złego w składzie (poza zupami z koperkiem… fuj). W smaku cała porażka :D

      • “Najgorzej wygląda to w produktach Biedronki”

        No to nie wiem dlaczego takie coś w tekście się znalazło ;) Dzisiaj, aż popatrzyłem na skład w Biedronce, nie znalazłem tam nic dziwnego, praktycznie żadnej chemii.

        Co do smaku kwestia gusta, ale totalnie mam inne odczucia – bardzo lubię te zupy :D

  • Paulina

    Jeszcze nie kupowałam takich gotowców, ale jakoś w zeszłym tygodniu ugotowałam zupke na koncentracie grzybowej Krakus i na prawdę zupa wyszła super smaczna. Fajna rzecz tym bardziej , że w składzie nie ma chemii.