Warsztatowa rozprawka z 3 Siostrami w tle

Jedni lubią zjeść obiad w restauracji, drudzy ugotować coś dobrego w domu. Co będzie, jeśli powiem Wam, że rośnie nam właśnie trzeci front, czyli ludzi gotujących na mieście? W dobie popularyzacji studiów kulinarnych z każdym dniem jest coraz więcej osób chcących spędzić czas na warsztatach kulinarnych. Ba! Powiem więcej… Ja też jestem jedną z tych osób!

Studio kulinarne? A na co to komu?

W samych Katowicach takich studiów są co najmniej dwa (Pole do Popisu i Pracownia Smaku), w Chorzowie znam jedno (to prowadzone przez Adriana Feliksa z „Top Chefa”), a jeszcze niedawno otworzyło się kolejne w Zabrzu (Przystanek 11). Sporo już tego, co nie? Co najlepsze, popyt jest spory, bo na interesujące mnie tematy miejsca znikają bardzo szybko. Najbardziej chodliwą kuchnią jest w dalszym ciągu Azja w różnym wydaniu. Na warsztaty ramenowe pojawił się już trzeci termin w ciągu dwóch miesięcy!

Ja swoją przygodę zacząłem bardzo soczyście, bo spędziłem je, pochłaniając duże ilości mięsa i popijając je winem. Pamiętam te warsztaty bardzo dobrze, bo to dzięki nim przekonałem się do takiej formy spędzania wolnego czasu. Nie ma według mnie nic lepszego niż gotowanie wspólnie z innymi ludźmi, których pasją także jest jedzenie w różnej postaci. Słyszałem nawet o znajomościach na dłużej zawieranych po takich spotkaniach!

3 Siostry i przepis na pyszne bajgle

Nigdy nie spodziewałem się tego, że na takie warsztaty przyjdą właściciele lokalu i zdradzą przepis na swoje najlepsze dania. Jednak na ostatnich warsztatach poprowadzonych przez Kasię i Asię z 3 Sióstr właśnie tak było! Od razu dowiedzieliśmy się sporo na temat ich flagowych bajgli, skąd pochodzi przepis i jak był dopracowany. Zaraz potem zaczęliśmy je robić, poznając kompletny przepis na zrobienie ich we własnym zaciszu domowym… Szok i niedowierzanie!

Nie wiem, czy wiecie, ale bajgle są robione na miejscu przez same 3 Siostry. Mało kto też wie, że ciasto na bajgle powinno być przed upieczeniem parzone w wodzie, a ciekawostką jest na pewno fakt, że 3 Siostry parzą je w wodzie z miodem. Dodaje to niezłego kopa do smaku – sprawdziłem to na własnym żołądku. Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że dowiem się tylu smaczków związanych z tym lokalem!

Generalnie w ramach grup warsztatowych naszym zadaniem było odtworzenie poszczególnych pozycji z menu 3 Sióstr. Na nas przypadło odtworzenie Siostry z jajem, czyli bajgla z jajkiem, boczkiem, sałatą. Wbrew opinii Marcina z Chochlą po łapach boczek pieczony na chrupko w piekarniku uważam za lepszy niż ten z patelni (wybacz, musiałem to napisać). I wiecie co? Bajgiel wyszedł nam perfekcyjnie, a efekty pochwaliły nawet 3 Siostry! W ramach ulepszenia tej pozycji dorobiliśmy jeszcze do niego sos sriracha-mayo, czym podkręciliśmy trochę poziom ostrości, ale i dodaliśmy tym sporo smaku.

Na koniec porozmawialiśmy jeszcze trochę o kawie z przedstawicielem JAVA Coffee Company i rozstrzygnęliśmy konkurs na nowego bajgla miesiąca, który pojawi się, gdy tylko 3 Siostry skończą remont swojego lokalu. Nie zdradzę Wam szczegółów, ale możecie liczyć na niezłego sztosa z dynią. Ogólnie czas spędzony na gotowaniu, jedzeniu i piciu to jedna z moich ulubionych form rozrywki ostatnimi czasy.

Gastronomia od kuchni w Polu do Popisu

Po tym, co przeczytaliście, stawiacie sobie pewnie jedno ważne pytanie: czy takie warsztaty opłacają się lokalom? Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie ma – to się okaże po paru kolejnych takich spotkaniach z innymi lokalami. W moim odczuciu dzięki temu, że robiłem danie z menu 3 Sióstr, które smakuje mi w tym lokalu najbardziej, mogę w pełni docenić jego smak i szmat pracy poświęconej jego stworzeniu. To były pierwsze takie warsztaty w Polu do Popisu, ale na pewno nie ostatnie. W końcu chciałbym poznać sekrety katowickich knajp. A Wy? :)

pole do popisu - 3 siostry

Zdjęcie autorstwa Kyzioł Photo – https://www.facebook.com/Kyziolphoto/